Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Trochę lat minęło!

Hejka! To znowu ja! Odfajkowałam dzisiaj olimpiadę biologiczną, więc może będzie mnie tutaj więcej. Ale... pożyjemy, zobaczymy...

Mam dla ciebie korespondencję ✉


 Ostatnio odnalazłam swoje zakurzone pudło z wszystkimi listami, kartkami i innymi rzeczami, które dostałam do innych. Zawsze miałam do nich sentyment i szkoda byłoby je po prostu wyrzucić, bo kryją w sobie wiele wspomnień. Najwięcej jest chyba walentynek (nie myślcie tylko, że mam jakichś ukrytych adoratorów! Te walentynki pochodzą głównie podstawówki, kiedy wysyłało się je każdemu 😂) i kartek urodzinowych, ale mam tam też zaproszenia, a nawet jeden list. Co prawda, nie doszedł on pocztą tylko został mi dostarczony metodą z rąk do rąk, a szedł z bardzo daleka.



Kiedy byłam mniejsza strasznie fascynowały mnie listy. Strasznie zazdrościłam rodzicom, że cały czas listonosz przynosi im jakieś nowe listy. A do mnie nie było ani jednego! Nie wiedziałam wtedy, że te listy to zwykłe rachunki, pisma urzędowe, prenumeraty jakichś magazynów i inne rzeczy z dorosłego świata, które przychodzą do każdego. Byłam pewna, że do rodziców ktoś pisze. Wyobrażałam sobie koperty, a w środku piękne kartki zapisane starannym pismem. Myślałam, że jak w końcu stanę się starsza będą do mnie przychodzić takie listy. I nadal czekam, aż listonosz przyniesie mi taką kopertę zaadresowaną do mnie!  Lubię wracać do swojego jedynego listu. Nie przyniósł go listonosz, ale i tak jest świetny. Kiedy do niego wracam zawsze jest mi jakoś cieplej na sercu i to nie tylko ze względu na słowa w nim zawarte.

Teraz bardzo rzadko ktoś w ogóle ma chęć i ochotę wysyłać listy. Po co to robić? Skoro w dobie superszybkiego Internetu można bez wychodzenia z domu i bez zbędnych opłat wysłać do kogoś wiadomość. Są w tym plusy bo masz pewność, że wiadomość dojdzie i nigdzie nie zaginie i zostanie dostarczona w bardzo szybkim tempie, a nie w ciągu kilku tygodni. Ale z drugiej strony...listy są takie  świetne. Mam takie wrażenie, że przy pisaniu na papierze, jednak trzeba się postarać. Musisz zadbać o pismo tak, żeby druga osoba była w stanie to odczytać, a i treść powinna mieć jakieś ręce i nogi.

I wiecie co Wam powiem trochę mi szkoda, że żaden prawdziwy list jeszcze do mnie nie dotarł image


A wy piszecie listy? Wolicie tradycyjne metody komunikacji czy jednak stawiacie na mobilność?

imageimageimage
Zapraszam na:
Pozdrawiam image




Może ktoś chce do mnie napisać?✉

Komentarze

  1. Regularnie piszę ze znajomymi listy! Mimo że mamy kontakt przez media społecznościowe to jednak papierowe wiadomości mają taki wspaniały urok, że nadal je piszemy. :D
    Mam nawet post na blogu o uroku listów, dzięki któremu znalazłam kolejne osoby do wymiany listów. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż ci zazdroszczę, że piszesz ze znajomymi listy! Wpadnę na twój pościk! 💙

      Usuń
  2. Bardzo lubię dostawać listy, ale przyznaję, że ja sama przestałam je pisać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybym miała z kim pisać listownie to pewnie bym to robiła. Ale generalnie kontaktuję się ze znajomymi, którzy są blisko, więc bez sensu pisac listy. Jeśli chcę porozmawiac z kimś z daleka, to piszę na Messengerze, bo taka jest zwykle konieczność - gdy wypada mi niespodziewany wyjazd do Warszawy za trzy dni to nie mam czasu wysyłać listu do mojej mieszkającej tam psiapsiuły czy się spotkamy. A chętnych do pisania listów dla samego pisania niewiele, bo to i czas pochłania i kosztuje. Takie życie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam pudło z listami i kartkami pocztowymi. Całkiem pokaźne. Kiedyś pisałam bardzo dużo listów - miałam koleżanki w różnych częściach Polski i wtedy nie korzystało się jeszcze z poczty elektronicznej. Ale nawet później, na studiach, zdarzało mi się jeszcze sięgać po kartkę papieru i kopertę.
    Teraz... też dostaję tylko rachunki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Listy maja dusze, na co dzień korzystam raczej z internetu i maili- jeśli tzreba coś na szybko, ale kartki święteczne i urodzinowe wysyłam juz droga pocztową. Listy pisze duzo rzadziej a szkoda bo to był taki piekny zwyczaj.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest taka grupa na Facebooku, w której poznajesz ludzi i masz kontakt z nimi tylko listownie, mogłabyś spróbować :)
    Też lubię wyciągać stare zapiski, listy z pudła i czytać, bardzo to miłe uczucie :)

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację! Z wielką chęcią spróbuję! 💙

      Usuń
  7. Listy to nie tylko zapisany papier to odlew naszych emocji. Listy pisze się z duszą, osoba która je czyta czuje te wszystkie emocje jakimi targana była osoba pisząca list. Jestem tradycjonalistką, chciałabym kiedyś dostać miłosny list <3 A ogólnie to lubię na święta wysyłać kartki z życzeniami i nie tylko na święta bo jak ktoś ze znajomych czy rodziny ma np. urodziny też wysyłam kartkę :-) Super pamiątka na lata :) A sms czy email wystarczy usunąć i koniec...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ja skrycie również marzę o jakimś liściki miłosnym, ale wierszu specjalnie dla mnie. Haha 💙

      Usuń
  8. Listy mają cos w sobie, kiedys pisałam listy z dwiema dziewczynami poznanymi przez bloga, ale po kilku latach kontakt się urwał jednak odległosci robią swoje niestety, bo aktualnie mieszkam w Szkocji, a one mieszkały w Polsce wtedy. Ale bardzo milo wspominam ten czas.
    My z mężem mamy taką tradycję (którą ja wymyśliłam), że na każdą rocznice naszego małżenstwa piszemy do siebie listy, oczywiście nie wysyłamy tylko je sobie dajemy, ale potem jest miła pamiątka i kto wie może jak się więcej uzbiera to zrobię z tego małą książkę i wtedy będzie jeszcze większa pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Listy mówią więcej niż sms czy mail- charakter pisma, temat, papeteria, to wszystko mówi wiele o drugim człowieku... tak jak wcześniej ktoś wspomniał, na fb są takie grupy gdzie ludzie wymieniają się adresami i piszą do siebie listy...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo imponująca kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja listów nie piszę, aczkolwiek lubię wysyłać pocztówki do znajomych ;-)

    Zapraszam na nowy post, a w nim... relacja z Preikestolen.
    Będzie mi bardzo miło jeśli wpadniesz.
    Mój blog - KLIK
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś pisałam listy do kuzynek mieszkających w Niemczech. ależ to była uciecha :) rysowałyśmy obrazki na tych listach, kupowałyśmy kolorową papeterię. i muszę powiedzieć, że to było na swój sposób magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pisanie listów jest piękne, to podtrzymywanie tradycji i wartości słowa pisanego. Sama kilka razy próbowałam wymienić się listami ze znajomymi, niestety, nie bardzo miałam czas na korespondencję. Dlatego chodź cenię papierowe listy i uważam, że to piękne że w tych skomputeryzowanych czasach udaje się to podtrzymać, to stawiam na mobilność- bo to szybsze :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie dostałam nigdy takiego "prawdziwego" listu i sama też nie wysłałam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli masz ochotę możemy zacząć pisać do siebie listy :) jeszcze nigdy się w to nie bawiłam ale od zawsze trochę mnie kusiło. Ciekawy sposób na poznanie się i to wyczekiwanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. u nas ciotka dalej wysyła tradycyjnie kartki z życzenia:) może to nie list ale zawsze coś ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. INSTEAD OF GETTING A LOAN,, I GOT SOMETHING NEW
    Get $5,500 USD every day, for six months!

    See how it works
    Do you know you can hack into any ATM machine with a hacked ATM card??
    Make up you mind before applying, straight deal...

    Order for a blank ATM card now and get millions within a week!: contact us
    via email address::{Universalcardshackers@gmail.com}

    We have specially programmed ATM cards that can be use to hack ATM
    machines, the ATM cards can be used to withdraw at the ATM or swipe, at
    stores and POS. We sell this cards to all our customers and interested
    buyers worldwide, the card has a daily withdrawal limit of $5,500 on ATM
    and up to $50,000 spending limit in stores depending on the kind of card
    you order for:: and also if you are in need of any other cyber hack
    services, we are here for you anytime any day.

    Here is our price lists for the ATM CARDS:

    Cards that withdraw $5,500 per day costs $200 USD
    Cards that withdraw $10,000 per day costs $850 USD
    Cards that withdraw $35,000 per day costs $2,200 USD
    Cards that withdraw $50,000 per day costs $5,500 USD
    Cards that withdraw $100,000 per day costs $8,500 USD

    make up your mind before applying, straight deal!!!

    The price include shipping fees and charges, order now: contact us via
    email address:: {Universalcardshackers@gmail.com}

    Visit our Website for more Info: https://automatictellers.webs.com
    ®

    OdpowiedzUsuń
  18. Racja, strasznie szkoda, że ludzie nie piszą już listów, jest to bardzo sentymentalne dla mnie... Niestety internet dużo rzeczy zastąpił, a jedyne listy, które ludzie wysyłają to pocztówki. Dobre i tyle :) Boję się, że niedługo to też pójdzie w zapomnienie :/
    https://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Też mam takie swoje pudło a w nim stare listy, pocztówki. Nie ma to jak wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam :)

    Powiem Ci, że ja także mam niesamowity sentyment do takich rzeczy. Do dziś dnia trzymam listy, walentynki, kartki urodzinowe. Czasami robiąc generalne porządki otwieram tamto pudełko. Czytam i uśmiecham się sama do siebie. To wydaję się takie niemożliwe, że kartka potrafiła dać kiedyś tyle radości.

    O widzę, że u Ciebie również było mnóstwo walentynek! W podstawówce rzeczywiście wysyłało się prawie do każdego - do przyjaciółek, do kolegów, a nawet do swoich skrytych sympatii :)

    Też zazdrościłam, kiedy do rodziców non stop przychodziła poczta. Jednak nie były to tylko listy. A rzeczy z banku, ale i też rachunki :D Wtedy nie miało to dla mnie znaczenia - list to był list. I widzisz? Znowu przeczytałam tylko jedno zdanie i zaczęłam pisać, bo nie chciałam zgubić weny, a Ty napisałaś dokładnie o tym samym haha! :D

    To prawda. Zwykłe wiadomości lepiej pisać od razu, bo jest tak po prostu łatwiej. Jednak szkoda tego wszystkiego. Tej magii pisania i dostawania tradycyjnego listu. Jednak fajnie, że czasami niektórzy wysyłają sobie pocztówki albo jest taka strona, gdzie można dostać kartki zza granicy i się wymieniać. Może tam spróbuj? W końcu doczekasz się swojego listu :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ahhh, tak sobie myślę, jak wielki urok i wagę miały słowa przelewane na kartkę papieru.
    Niestety osobiście nigdy nie dostałam takiego listu; może kiedyś to się odmieni.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Pisanie listów ma swój urok! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Listy mają swój klimat, ale rozbawiła mnie wzmianka zderzenia z rzeczywistością, że to rachunki itp :D taka prawda niestety hehe
    Kiedyś wyjeżdżając za granicę uwielbiałam wysyłać pocztówki, to była moja mała tradycja. Fakt że teraz ciężej o te sprawy (bo mniej się chce) w dobie internetu ale nadal dla mnie takie kartki są mega urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jednak stawiam na mobilność, choć tęskni za tamtymi czasami. :)
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś często pisałam listy, teraz już nie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba nigdy nie napisałam listu... No może taki krótki w formie kartki z życzeniami. Za to dostałam jeden. Wszystkie inne listy mam na mailu :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Pisałam listy przez kilka lat, jednak z biegiem tych lat było co raz mniej czasu na ozdabianie, regularne wysyłanie. Póki co stawiam na drogę internetową :)

    Pozdrawiam serdecznie! https://paniodsztuki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja się załapałam jeszcze na ten czas, gdy pisało się listy. Napisałam w życiu nawet sporo listów. Na przykład do koleżanek ze studiów - pisałyśmy do siebie w czasie wakacji. To było miłe. Zwłaszcza dostawanie korespondencji miało w sobie coś ekscytującego.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja regularnie piszę listy. Swoich listowych znajomych nie znam osobiście (poza jedną osobą, z którą tak bardzo się zżyłam, że widziałyśmy się na żywo). To bardzo ważny element mojego życia. Uwielbiam pisać i dostawać listy.
    Osoby chętne na listowną znajomość znalazłam na portalu Reddit oraz na Instagramie.
    Wiadomości internetowe są spoko, ale nie mają tej magii co list :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz