Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Ostatni podmuch letniego powietrza- Ulubieńcy sierpnia

Pierwsze lekcje tego roku szkolnego zaczęły się w ten wtorek. Myślałam, że nie będzie tak źle, przecież to pierwszy tydzień. A pierwsze lekcje na pewno będą luźne. No cóż... tkwiłam po prostu w ogromnym błędzie. Jak zdążyłam się już przekonać klasa maturalna to nie przelewki, a słowo "matura" pada na co drugiej lekcji. W następnym tygodniu mam już pierwszy sprawdzian i kartkówkę, a o całej reszcie zaplanowanej na resztę roku szkolnego już nie będę wspominać. Do tego zaczęłam teraz kurs na prawo jazdy, więc... może być ciężko.

Ale, ale, ale...Dzisiaj powracam do was z kolejnymi ulubieńcami, żeby choć na chwilkę powrócić myślami do wakacjami.

Strajk! Strajk!


Uszanowanko! Jeśli obserwujecie mojego Facebooka to wiecie, że mam obecnie lewą rączkę w gipsie, a jeżeli nie.. to teraz już wiecie. Z góry przepraszam za błędy, które mogą się pojawić image

Dzisiaj pokrótce chciałam skupić się na strajku nauczycieli. Jak wiecie lub nie, jestem uczennicą i ten problem dotyka również mnie. Ale co ja mogę o nim powiedzieć?

Szczerze? To nawet nie wiem czy strajk jest słuszny czy nie. Nauczycielem nie byłam, nie jestem, no... może kiedyś będę, ale to się nie liczy. Nie mogę więc stwierdzić czy praca jest łatwa czy trudna. A ile nauczyciele zarabiają tym bardziej nie wiem, bo do portfela im nie zaglądałam. Więc ciężko mi jakkolwiek ocenić czy ich postępowanie słuszne. Nie solidaryzuje się z żadną ze stron. Chociaż cieszę się jak większość polskich uczniów na te kilka dni wolnego.

Ale...
Do strajku przystąpiło wiele szkół. Ja sama również dziś zostałam w domu, bo mam odwołane zajęcia. Może, więc warto chwilę się nad tym zastanowić skoro tylu ludzi solidarnie rozpoczęło strajk.

Nie oceniajmy pochopnie. No chyba, że znamy sprawę od podstaw i jesteśmy rozeznani. Apeluję więc do Was. Nie rzucajmy takimi tekstami jak "Nieroby do pracy" czy " Niech rodzice zobaczą jak ciężko jest się zająć ich dzieckiem". Z tego co wiem (mogę być źle poinformowana) obrażanie się wzajemnie nie przynosi zazwyczaj korzyści. Nie zabraniam nikomu mieć swojego zdania, ale dyskutujcie w sposób spokojny i logiczny, a nie rzucajcie w siebie błotem.

A wy co myślicie o tym strajku? Jest słuszny czy niekoniecznie?



imageimageimage
Zapraszam na:
 Facebook
Pozdrawiam  image

Komentarze

  1. Bardzo mądry post! Znam kilku nauczycieli i powiem tak: Ci z 'kartą nauczyciela'' , z długim stażem nie mają najgorszej sytuacji. Najbardziej przerąbane mają stażyści, młodzi nauczyciele bez karty i ''mianowania'', ale w każdym zawodzie najgorzej opłacani są Ci, którzy dopiero zaczynają.

    ZAPRASZAM DO MNIE!
    Mój blog
    Mój Instagram
    Kanał na Youtube

    OdpowiedzUsuń
  2. A może będziemy strajkować wszyscy! Ja też chcę podwyżki!

    http://naprawdenienazarty.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem tak: jesli człowiek nie jest zadowolony ze swojej pensji, to nie będzie dobrym pracownikiem. Więc skoro nauczyciele i opiekunowie w przedszkolach zdecydowali się strajkować, znaczy że ich pensje nie są dla nich zadowalające. W chwili obecnej kierowca śmieciarki, babcia klozetowa i pani na kasie w Lidlu zarabia więcej niż nauczyciel. Nie umniejszam powyższym zawodom, bo ta praca również jest ciężka, ale jednak praca nauczyciela nie jest również taka lekka, wielokrotnie jest to siedzenie po godzinach (choćby sprawdzanie klasówek, przygotowanie zajęć albo zostawanie z uczniami po lekcjach, bo czegoś nie rozumieją).
    Jest to spore utrudnienie, kiedy strajk trwa 2 dni, ludzie nie mają co zrobić z dzieciakami, więc muszą brać wolne w pracy. Pracodawcy sa wściekli, bo nagle 70% pracowników bierze dni wolne - często są problemy z obstawieniem zmian. No i fakt, że ktoś np nie chce brać w tym dniu wolnego (i jednocześnie marnować dni urlopu), a jest do tego zmuszony. Tego strajku są 2 strony medalu - z jednej strony go popieram, z drugiej rozumiem niezadowolenie ludzi, którzy nie są winni takiej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama jest nauczycielką i uważam, że strajk jest jak najbardziej słuszny.

    Zapraszam na nowy post. Będzie mi bardzo miło jeśli wpadniesz ♥
    Pozdrawiam! BITHERPHOBIA - Klik

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz... Ci którzy rzucają hasła typu nieroby, po prostu nic nie wiedzą o tym jak naprawdę wygląda zawód nauczyciela... przecież oni nie strajkują bez przyczyny...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem mamą przedszkolaka. Nas ten strjak dotknąl. Syn uielbia chodzić do przedszkola a co za tym idzie? Siedzi w domu za "karę". A ja razem z nim. Parcuje w domu a więc moja praca jest w stopniu zatrzymana bo dziecie się nudz i trzeba mu organizować czas. Chodz mamy chaotyczny plan dnia to i tak mamy lepiej niż dzieciaki/ młodzież w szkołach. Z rozmów z rodzicami tych dzieci okazało się że na czas strakju zadali im tyle że oni nie wiedzą od czego zacząc. Sami rodzice obawiając sie czy po przyjściu do szkoły po strajcha nie zaskoczy ich niezliczona ilość kartkrówek i sprawdzianów bo przeciez materiał trzeba nadrobić. Z jednej strony popieram straj ale z drugiej strony to niepotrzebny stres dla młodziezy. ( chodzmy egzaminu które nie wiadomo czy są odbędą ). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuję gipsu i mam nadzieję, że już wkrótce będziesz mogła go ściągnąć :) trzymam kciuki i życzę szybkiego powrotu do zdrowia! Co do strajku, nie jestem nauczycielem więc nie mogę się wypowiedzieć jak to wszystko widzą nauczyciele. Myślę jednak, że ich praca nie jest odpowiednio doceniana. To ciężka praca, naprawdę ciężka i należy ją szanować.
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem na tak :) Nauczyciele odwalają kawał dobrej roboty, a podwyżka im się należy. Wiadomo, na swojej drodze edukacji każdy miał jakieś nieprzyjemności z nimi związane, ale uważam że za ich cierpliwość i wkład pracy to dobrze robią :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem w klasie maturalnej i strajk to najlepsze co mogło się przydarzyć, bo przynajmniej mam czas, żeby na spokojnie uczyć się do matury :)Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam szczerze, że nie mam zdania co do tego strajku.
    U mnie w szkole również obowiązuje, jednakże pomimo tego, że lekcje częściowo są odwołane, gdyż dają zastępstwa opiekuńcze i po dostarczeniu informacji do rodziców, że to od nich zależy czy przychodzimy do szkoły czy nie to pomimo strajku obecności tak czy siak są sprawdzane i wpisywane xD
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam mieszane uczucia odnośnie do tego strajku, ale też trzymam kciuki, by wszystko się jak najlepiej w końcu ułożyło. Dobrze, że ludzie walczą o swoje racje, tylko całe to przedsięwzięcie wprowadza ogromny chaos.
    Współczuję tegorocznym maturzystom, naprawdę.

    Przyznaję Ci rację, a jakże!
    Dodam jeszcze, iż rzucanie takimi hasłami jest przejawem czystej ignorancji. Przynajmniej w moim mniemaniu, choć ja też i młoda jestem i może guzik tam wiem.

    Trzymam kciuki za powrót do pełnej sprawności. Gips to udręka,

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję wszystkim za komentarze i opinie, którymi się ze mną podzieliście 💙

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam nauczycielką, mogłam być dalej ale nie chcę tam wracać :) to chyba wystarczy, by udowodnić, ze całym sercem popieram ten strajk. Mało zarabiają, reformy edukacji są tylko na gorsze, kompletny brak szacunku dla tego zawodu. Szczerze? Lepiej jest pracować na kasie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz