Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Trochę lat minęło!

Hejka! To znowu ja! Odfajkowałam dzisiaj olimpiadę biologiczną, więc może będzie mnie tutaj więcej. Ale... pożyjemy, zobaczymy...

Witamy w stolicy!


Hejka!
Tak się pięknie złożyło,że pod koniec lutego w końcu doczekałam się jakiejś wycieczki klasowej i wyrwałam się ze szkoły, choć na ten jeden dzień. Celem wyjazdu, jak wskazuje tytuł posta, była Warszawa.



Aby w mojej szkole dostać zezwolenie na jakiekolwiek wyjście poza mury szkoły w dzień szkolny, owo wyjście musi mieć charakter edukacyjny. Więc jaka może być najlepsza wycieczka edukacja dla biolchemata jak nie wystawa Body Worlds w Warszawie? Trochę późno się obudziliśmy, bo dwa tygodnie przed końcem wystawy, dlatego wszystko zostało zrobione naprędce. Z tego powodu w naszym planie wyjazdu znalazły się dwa punkty:
1. Galeria Złote Tarasy
i
2. Wystawa Body Worlds

Zrezygnowaliśmy również z autokaru i wybraliśmy pociąg, bo dworzec znajduje się naprzeciwko Pałacu Kultury i Nauki.



Wyjechaliśmy przed godziną 9, a na miejscu  byliśmy koło 11. Wystawę zaplanowaną mieliśmy na godzinę 13:30, dlatego wolny czas spędziliśmy w Złotych Tarasach. To miejsce mnie jakoś bardzo nie zachwyciło. Ot zwykła galeria. Jednak muszę przyznać, że sam budynek mnie oczarował. Ten falisty dach lśniący w słońcu naprawdę robi ogromny efekt.


A teraz czas na gwóźdź programu, czyli wystawę, o której głośno w świecie biolchemów. Na pewno jest to wystawa dla ludzi, którzy nie brzydzą się oglądać takich rzeczy jak ludzki układ pokarmowy. Trochę nie wiem co o niej napisać, bo od przewodnika dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, ale większość informacji nie była dla mnie nowa i trochę zaczynałam się nudzić. Jednakże wystawę można było obejrzeć również bez przewodnika. A teraz powinnam jakoś opisać obiekty tej wystawy. No cóż muszę przyznać, że czułam się dziwnie pośród ludzkich plastynatów. Oglądanie ludzkiego ciała bez skóry nie jest pospolitym doświadczeniem. Muszę jednak Wam powiedzieć, że obejrzenie tych rzeczy z bliska to zupełnie co innego niż obrazki w podręczniku. I to duży plus wystawy.  Jednak były takie obiekty, które mnie irytowały, jak np. plastynat, któremu poprzecinano mięśnie tak, że sterczały z boku i nadano temu nazwę Skrzydlaty człowiek (o ile się nie mylę). Być może istniał jakiś sensowny powód do zrobienia takiego obiektu, bo może jeszcze nie posiadam takiej wiedzy by zrozumieć sens tego. Jednak póki co wydaje mi się to nie na miejscu.
Podsumowując wystawa nie podbiła mojego serca, ale była ciekawym i interesującym przeżyciem. A tutaj macie kilka zdjęć. Wybaczcie mi tę jakość.







A czy Wy poszlibyście na taką wystawę?
imageimageimage
Zapraszam na:
 Facebook
Pozdrawiam  image

Komentarze

  1. Ja w Warszawie mieszkam już parę lat. Gdy przyjechałam tu porax pierwszy, to stwierdziłam, że zostaje, może komis mój wybór wydaje się absurdalny, ale to przecież moje życie i mój wybór. Co do wystawy mogłaby mi się spodobać, choć z nadmiaru zajęć nie chodzę na takie wydarzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warszawa to miejsce, które ma swój urok. Choć ja pochodząca z małej mieściny czułabym się w nim źle. Gratuluję odważnego wyboru. Jak to mawiają do odważnych świat należy!

      Usuń
  2. Jakoś mnie nie ciągnie na tą wystawę, chociaż jest w Warszawie już 2 raz. Prawdę mówiąc stolica ma do zaoferowania tak wiele ciekawszych miejsc, że dziwię się trochę, że ludzie walą drzwiami i oknami akurat na tą.
    Z swojej strony polecam Niewidzialną Wystawę, Fotoplastikon, Centrum Nauki Kopernik, Muzeum Powstania Warszawskiego albo Muzeum Techniki.
    Wizja spędzenia 2 godzin w Złotych Tarasach - aż mnie ciarki przeszły. Może dlatego, że nienawidzę zakupów, a po drugie to chyba najgorsze centrum handlowe w Warszawie xD Zatłoczone, przetrzepane i w dodatku toalety śmierdzą jakby nikt ich nie sprzątał (a wiem, że sprzątaczki co chwila latają tam z mopem!!). Jadę tam jak już na serio nie mam wyjścia. Architektura - fakt jest ciekawa, ale mówiąc szczerze - w Warszawie jest dużo więcej fajnych architektonicznie budynków ot choćby BUW czy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN :D
    Być może dałam Wam właśnie kilka innych powodów na wyrwanie się ze szkoły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy następnym razem będziemy snuć plany o jakiejś wycieczce, na pewno wspomnę o tym, że w stolicy jest jeszcze wiele ciekawych rzeczy i wrócę do tego komentarza,by owe rzeczy zaprezentować.
      Złote tarasy też mnie jakoś nie ujęły. Jak dla mnie galeria jak każda inna, tylko budynek ładny.

      Usuń
  3. Mi starczy jak mój brat-kończy medycynę, opowiada mi historie z prosektorium, albo z sali operacyjnej. Mam bujną wyobraźnię i wszystko widzę, więc wystawy już nie potrzebuję ;) Podziwiam ludzi, którzy na spokojnie mogą oglądać takie wystawy, albo wejść do prosektorium i być przy sekcji zwłok.....
    Mi raz Złote tarasy uratowały życie. Ulewa, koncert Depeche Mode za chwilę, a mi rozkleiły się balerinki, kupiłam buty i przetrwałam koncert suchą stopą :)
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, czy dałabym radę być przy sekcji zwłok. Brzmi strasznie i takie pewnie jest.

      Usuń
  4. Widzę, że wystawa kompletnie nie w moim guście. Ale zrobiłaś bardzo fajne zdjęcia kolei i budynków.
    PS Masz prześliczny obrazek w nagłówku bloga. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wystawa robi wrażenie, ale nie wiem, czy sama chciałabym się na taką wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tej wystawie - przyznam, niecodzienna ale...w sumie dlaczego nie? Gdybym miała bliżej do warszawy z pewnością bym na nią poszła:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Warszawa to bardzo ciekawe miasto, byłam tyle razy i ciągle nie zwiedziłam wszystkiego co chciałam :)

    Pozdrawiam :)
    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prócz tego, że ciekawe to jeszcze jakie duże!

      Usuń
  8. Byłam na tej wystawie parę lat temu, super sprawa.

    Zapraszam na nowy post, a w nim relacja z wielkiej imprezy jeździeckiej, na której byłam wolontariuszką. Będzie mi bardzo miło jeśli wpadniesz ♥
    Pozdrawiam Mój blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeju Warszawa- uwielbiam takie posty, ponieważ kocham to miasto, kiedyś na bank będę tam mieszkać! Co do wystawy to chętnie bym się wybrała, wydaje się ciekawa :)
    https://szyyszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Poszłabym z chęcią. Kiedyś była podobna, albo nawet ta sama w Gdańsku, na czas wakacji, ale niestety byłam za młoda, a wstęp od 18+, lub z opiekunem. Tak czy siak na pewno się wybiorę. Na majówkę chcę do Warszawy jechać, więc może to będzie jeden z moich celów! Pozdrawiam, świetny wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wkrótce się tam wybierzesz!

      Usuń
  11. Super post! Bardzo lubię Warszawę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyjazd udany to fajnie wystawa nie dla mnie ciekawy wpis. Pozdrawiam cieplutko A.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem warszawianką z przypadku, ale nie poznałam wszystkich ciekawych miejsc w Warszawie. Na wystawę, o której piszesz nie poszłabym, bo jak sama to ujęłaś, ciało człowieka interesuje mnie ze skórą. Jeżeli kiedyś będziesz planowała ponowny pobyt w stolicy, to proponuję przed nim przeczytanie książki Jadwigi Śmigiery "Moje warszawskie zwariowanie", która jest cudownym przewodnikiem, po tym mieście, a dla ludzi tak młodych jak Ty, będzie miała dodatkowy walor-krótką lekcję historii. Pozdrawiam i życzę wielu wspaniałych pomysłów na wycieczki szkolne, bo okres nauki, to najpiękniejsze lata.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale ciekawa wystawa! Chętnie bym się na nią wybrała ;) Ostatnio miałam przesiadkę w Warszawie Centralnej i właśnie oglądałam Złote Tarasy, ale nie miałam czasu na oglądanie budynku w środku. :)

    imdollka.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. To ciekawe planuję podróż do Warszawy( jeszcze nigdy nie byłam) przeglądam znane mi blogi i widzę drugi post o stolicy, będę wiedziała na czym się skupić :) Złote Tarasy z wielką chęcią z zewnątrz na żywo zobaczę. Galeria handlowa jakoś sama w sobie mnie specjalnie nie kręci, jadę zwiedzać, nie na zakupy ^^ Wystawa wydaje się nawet ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz