Poezją do mnie mów


Tak strasznie ubolewam nad tym, że ludzie nie czytają poezji. Chociaż ja sama w biologiczno-chemiczno-matematycznym świecie mam mało do czynienia z wierszami, sonetami, balladami czy innymi utworami lirycznymi od czasu do czasu staram się znaleźć na nie czas. Bo poezję warto czytać.



"Ob­ra­zu w lus­trze nie da się zat­rzy­mać, na­tomiast poez­ja opiera się działaniu czasu."
~Czesław Miłosz

Nie każdy wiersz jest idealny, nie każdy będzie podobał się wszystkim. Przecież nie wszyscy lubimy to samo. Niektórzy są fanami Szymborskiej, inni czytają Norwida, dużo osób utożsamia się z poezją Słowackiego, a są i tacy, którzy zaczytują się w poezji zagranicznej.  Ja osobiście uwielbiam Mickiewicza, wiele jego utworów znam na pamięć (ale i nie tylko).

Jednak prócz czytelników wierszy są również tacy, które tworzą swoje własne dzieła. Wyrażają swoje "ja" dając upust swoim emocjom. W swoich dziełach zawierają swoje frustracje, zmartwienia, przekonania czy marzenia. Za pomocą słów kreślą cudowne opisy krajobrazów. Jednakże w dzisiejszych czasach, kiedy w rozmowie, czy na lekcji języka polskiego pada pytanie "Interesujesz się poezją?" lub co gorsza "Piszesz wiersze?", dużo ludzi odpowiada "NIE". Nawet jeśli jest to kłamstwo.
"Źle mnie w złych ludzi tłumie,
Płaczę, a oni szydzą;
Mówię, nikt nie rozumie;
Widzę, oni nie widzą!"
~A. Mickiewicz "Romantyczność"

Wstydzimy się poezji i tego co z nią związane bo to niemodne, niefajne, dla słabych i mięczaków. A przecież chcemy imponować innym ponad wszystko. Jak więc możemy przyznać się do czegoś co może postawić nas w niekorzystnym świetle? Przecież poezja jest dla wrażliwych, a my za wszelką cenę chcemy pokazać, że jesteśmy twardzi. Chcemy reprezentować to co może spodobać się innym, a nie to co podoba się nam. To przykre, ale tak jest. Wiem bo sama to kiedyś przeżyłam.

Może niepotrzebnie się wysilam, bo jakoś trudno mi uwierzyć, że po przeczytaniu tego posta wszyscy rzucą się do czytania tomików wierszy. Mam jednak nadzieję, że może kogoś to poruszy, zmieni swoje nastawienie i spróbuję poezji w jakimkolwiek jej wydaniu.


"Bóg wyrzekł słowo stań się, Bóg i zgiń wyrzecze.
Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze,
Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona
Obleją, jak Moskale redutę Ordona -
Karząc plemię zwyciężców zbrodniami zatrute,

Bóg wysadzi tę ziemię, jak on swą redutę."
~A. Mickiewicz "Reduta Ordona"
A wy czytacie poezję? A może macie ulubionych autorów/autorki?

imageimageimage
Zapraszam na:
 Facebook
Pozdrawiam  image

Komentarze

  1. W sumie to nie czytam poezji. Czasem piszę wiersze, ale jakoś do tej pory nie ciągnęło mnie do czytania. Książki a i owszem - głównie kryminalne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam że do poezji mi daleko- ostatnio jednak w moje ręce wpadł tomik blogowej znajomej - Gabrysi i...trafił do mojego serducha. Tak jak piszesz- ludzie mają różne gusta i różne podejście do poezji. To chyba chodzi o stopień wrażliwości? A może o to, w jakim stopniu słowa na nas oddziałują...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, jestem ciekawa który tomik masz na myśli, "Uśmiech codzienności" czy może najnowszy "Anielska ławeczka", świeżutkie wydanie i można go kupić jeżeli nie w księgarni, to na pewno u autorki. Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych wzruszeń sercu i duszy.

      Usuń
  3. Pokazałaś wielką wrażliwość w tym wpisie! To wspaniałe, że należysz do tej niewielkiej chyba grupy młodych ludzi, którzy na widok wiersza nie zgrzytają zębami, ale potrafią docenić piękno tej formy wypowiedzi.
    A Mickiewicz to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam poezję :) Nigdy jakoś o tym nie mówiłam, nie mówiłam też, że sama piszę. Wszystko zmieniło się, gdy poszłam do klasy humanistycznej i poznałam osoby, które również lubią wiersze. Cenię poezję za to, że w tej dość krótkiej wypowiedzi można zmieścić ciężar emocji, wyrazić tak wiele.
    Moją ulubioną autorką jest Halina Poświatowska, bardzo lubię też Wisławę Szymborską i Marię Pawlikowską-Jasnorzewską.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem fanką poezji jeżeli miałabym być szczera. Wydaje mi się, że aby ją czytać potrzeba dużo skupienia. A u mnie ciężko z tą sprawą haha.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielką wielbicielką Mickiewicza była moja matka, która tak jak Ty, znała na pamięć większość utworów("Pana Tadeusza" na wyrywki). Ja z romantyków wolę Słowackiego, a spośród współczesnych poezję kobiecą(Jasnorzewska, Poświatowska Kapuścińska). Bardzo optymistyczne jest to, że umysły ścisłe sięgają po poezję i próbują na nią uwrażliwić innych. Życzę wielu wspaniałych wzruszeń z poezją i dzięki niej. Ukłony.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się powoli przekonuję do poezji, kiedyś pisałam własne wiersze ot tak po prostu, żeby wyrażać swoje emocje, przelać je na papier Niestety marnie wychodziły :) Smutne, że poezja jest tak odbierana. Ja np nie spotkałam się z tym. Mało osób faktycznie interesuje się poezją, ale samej krytyki tego zainteresowania na szczęście nie zauważyłam. Nie ma sensu udawać kogoś kim się nie jest. Mówmy dużo o poezji, jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czytam poezję :) Polecam Marię Pawlikowską - Jasnorzewską :) Uwielbiam jej wiersze ! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz