Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Chcę jechać dopóki nie skończy się droga

Kiedyś miałam tylko rower i to na nim spędzałam większość czasu. Pamiętam te wyścigi z bratem wokół podwórka i krzyki rodziców, którzy byli pewni, że się pozabijamy. Jednak rywalizacja między rodzeństwem, które dzieli różnica tylko półtora roku, to rzecz najzwyklejsza w świecie. Jako, że ja jestem najstarsza najczęściej to ja wygrywałam (już nawet nie pamiętam czy dawałam bratu fory czy parłam zawsze po zwycięstwo).

Co mi powiesz?


"Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"
Z całego serca szanuję osoby, które nie kalają się kłamstwem i oszustwem. Ludzi, którzy nie wmawiają jakichś niestworzonych rzeczy by komuś zaimponować. Ludzi, którzy nie korzystają z pomocy kłamstwa w wspinaczce po szczeblach kariery. Ludzi, którzy potrafią wygłosić szczerą opinię na dany temat. Ale takich ludzi jest jak na lekarstwo. Ja sama do nich nie należę. Zdarza mi się kłamać. Nie będę Was oszukiwać idealizując swoją osobę, bo dobrze wiem, że taka po prostu nie jestem. Dużo ludzi kłamie i dużo ludzi oszukuje. Ale chyba zawsze tak było?

 Żyjemy pomiędzy prawdą, a kłamstwem czasami nie wiedząc co jest czym. Tak łatwo jest wmówić, że dana rzecz jest prawdą albo fałszem. Owszem potrzeba do tego pewnego talentu aktorskiego, ale ów talent większość z nas posiada. (Zresztą nie jest jakoś niesamowicie trudny do przyswojenia.) Ale mniejsza z tym. Gdybyśmy przyjęli, że prawda jest biała, a kłamstwo jest czarne, nasze położenie pomiędzy tymi dwoma sprzecznościami , nadaje naszemu światu odcienie szarości.
Ja nie mam nic do kłamstwa. Czasami trzeba skłamać, powiedzieć nieprawdę,oszukać. Robimy to by bronić swoich przekonań, chronić bliskich, nie krzywdzić. Gorzej jest kiedy przestajemy zdawać sobie sprawę z tego, że kłamstwo jest złe. Kiedy nałogowo naginamy prawdę do naszych potrzeb. Źle dzieje się kiedy kłamanie staje się naszym nawykiem. Prosty przykład z życia prawdopodobnie większości uczniów- ściąganie. Za pierwszym razem wydaje się to takie straszne, boimy się, że na nauczyciel nas nakryje. Wtedy (chociaż może nie zawsze nieświadomie ) czujemy, że ściąganie jako przejaw oszustwa jest złe, nie zgodne z zasadami. Ale potem... No właśnie potem to już jakoś leci. "A te pytanie jakieś trudne tylko sobie podejrzę." Ściąganie zaczyna przychodzić łatwo i nie odczuwa się, że jest ono złe; przybiera raczej neutralny charakter. A to już nie jest dobre.
To już jest bardzo złe. Musimy zacząć sobie z tego zdawać sprawę i to w sobie tępić. Bo inaczej w naszym świecie zabraknie miejsca na prawdę. Stanie się ona cennym eksponatem, a tak być nie powinno.

A wy tolerujecie kłamstwo?

imageimageimage
Zapraszam na:
 Facebook
Pozdrawiam image

Komentarze

  1. Ja zawsze stawiam na szczerość, tylko niestety niektórych ludzi to zniechęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ludzie nie zawsze chcą słyszeć prawdę, gdyż jest nie taka jaką by chcieli.

      Usuń
  2. Staram się zawsze mówić prawdę, ale sama wiesz jak to jest - czasem nie ma wyjścia i trzeba się z tą prawdą minąć. Nie mówię, że jest to dobre i tak się powinno, ale czasem są sytuacje, w których powiedzenie prawdy będzie bolesne i bezsensowne.
    No bo jaki jest sens powiedzieć swojej koleżance, że ten rysunek, który zrobiła jest paskudny i zdecydowanie nie nadaje się na żaden konkurs? Będzie jej przykro i nic z tego nie wyniknie. Na pewno nie wygra, ale zawsze może sobie to tłumaczyć tym, że byli lepsi. To tylko przykład.
    Do ściągania ja mam trochę inne podejście. Raczej starałam się tego nie robić, ale nie mówię, że się nie zdarzało.
    Ale jeśli już się zdarzało, to tylko z przedmiotów, które musiałam zdać i zapomnieć, takie których do niczego już dalej nie używałam. To, co było moim przedmiotem kierunkowym zawsze traktowałam poważnie. Bo prosty przykład - zaufasz lekarzowi, który ściągał na kolokwium ze znajomości np mięśni? No nie bardzo... Ale jeśli dowiesz się, że ściągał na historii, to już nie będzie to miało tak dużego znaczenia, nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Czasami prawdę powinniśmy zachować dla siebie, ale nie powinniśmy się z nią jakoś bardzo rozmijać.

      Usuń
  3. Ja nie toleruję kłamstwa, sama nie kłamię i oczekuje tego samego od innych. Najbardziej boli kiedy bliska osoba Cię okłamie.


    Zapraszam na nowy post ♥ Będzie mi bardzo miło jeśli wpadniesz.
    Mój blog-KLIK Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanuję Cię bardzo za to, że nie kłamiesz bo nie jest to najłatwiejsza rzecz. Zdarza się, że ci na którym nam zależy nas oszukują i to bardzo boli, bo jednak mamy zaufanie do tej osoby.

      Usuń
  4. Hmmm… Ciężki temat, który sama niegdyś poruszyłam na swoim blogu, tylko pod nieco innym kątem (jeśli masz ochotę, zajrzyj i wypowiedz się: https://abovexsense.blogspot.com/2018/03/nie-oszukuj-sam-siebie.html)
    Przyznam się bez bicia, że ja sama kiedyś- w wieku nastoletnim- kłamałam jak najęta, prawdę mówiłam jak się omyliłam... Wiem, to nie było zachowane godne aprobaty. Teraz się zmieniłam, pracuję nad sobą i rzadko zdarza mi się kłamać. Kiedy łapię się na tym, że chcę wypowiedzieć kłamstwo, staram się tego nie robić i mówić prawdę, nawet jeśli jest to dla mnie znacznie trudniejsze. Sama nie chciałabym być okłamywana, więc staram się też tego nie robić. Chcę żyć zgodnie z własnym sumieniem, które podpowiada mi, że mówienie nieprawdy jest złe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłamanie jest złe i zawsze takie będzie. Nawet jeśli robimy to w dobrej wierze, by kogoś chronić i nie ranić, kłamstwo samo w sobie jest nadal złe.

      Usuń
  5. Tak sobie myślę że nie zawsze prawda jest najlepszym rozwiązaniem. Owszem, wszyscy powtarzają że wolą znać prawdę tylko czy napewno? `W pewnych momentach prawda sama w sobie wcale nas nie wyzwala a raczej pogrąża...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba przyznać, bo jest to bardzo ważne. Prawda nie zawsze działa na naszą korzyść 😂

      Usuń
  6. Toleruję kłamstwo, ale nie w swoim najbliższym otoczeniu. Zależy jeszcze, czy jest to kłamstwo w dobrej czy w złej wierze. Są różne motywy, które kierują ludzi ku oszukiwaniu! Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzi z różnych powodów sięgają po kłamstwo i oszustwo. Szkoda, że często jest to robione w złej wierze.

      Usuń
  7. Nie lubię kłamać i nie lubię być okłamywana. Jednak jak piszesz czasem, trzeba się do tego posunąć. Zdarzy mi się skłamać, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach. Bardziej od kłamstw nie lubię braku lojalności i niedotrzymywania słowa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kłamstwo w sytuacjach kryzysowych toleruje i sama używam, ale jeśli chodzi o jakieś wymysły, idealizowanie siebie poprzez jakieś kłamstwa nienawidzę! Takiej osobie nie można zaufać.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz