Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Ostatni podmuch letniego powietrza- Ulubieńcy sierpnia

Pierwsze lekcje tego roku szkolnego zaczęły się w ten wtorek. Myślałam, że nie będzie tak źle, przecież to pierwszy tydzień. A pierwsze lekcje na pewno będą luźne. No cóż... tkwiłam po prostu w ogromnym błędzie. Jak zdążyłam się już przekonać klasa maturalna to nie przelewki, a słowo "matura" pada na co drugiej lekcji. W następnym tygodniu mam już pierwszy sprawdzian i kartkówkę, a o całej reszcie zaplanowanej na resztę roku szkolnego już nie będę wspominać. Do tego zaczęłam teraz kurs na prawo jazdy, więc... może być ciężko.

Ale, ale, ale...Dzisiaj powracam do was z kolejnymi ulubieńcami, żeby choć na chwilkę powrócić myślami do wakacjami.

Dom


Więc jeśli wiecie lub nie wiecie mieszkam w bursie. Całe 5 dni w tygodniu nie ma mnie w domu. A kiedy już jestem to niecałe dwa dni. W swoim domu czuję się jak gość, ale to cena za wygodniejszą naukę.



Kiedy cały czas jest się w domu, to nie odczuwamy tego tak bardzo-tęsknoty. W bursie mieszkam miesiąc, ale cały czas tęsknię za domem i rodzinką. Kiedy przyjeżdżam tam w niedzielę wieczorem pocieszam się faktem, że tylko pięć dni i wrócę do domu. To jest autentyczna sytuacja i nie tylko ja tak mam.
To nie jest tak, że nienawidzę mieszkania w bursie, bo gdyby tak było już dawno bym się wykwaterowała. Owszem mam tam wszystko czego potrzeba do przeżycia i jeszcze więcej. Ale jedzenie tam podawane nigdy nie zastąpi kuchni mojej mamy. A łóżko w pokoju nigdy nie będzie tak wygodne jak moje ,gdzie zawsze leżą jakieś maskotki. I teraz doceniam to wszystko co jest w moim domu, bo wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Nawet nie wiecie jaką ulgę odczuwam widząc wieczorem w piątek swoje łóżko 😂😂
To czego najbardziej mi brakuje to rodzinka. W pokoju wydaje się strasznie cicho bez mojego przebojowego braciszka, który skacze po łóżkach, cały czas coś robi i opowiada różne historie.

Nie będę ukrywać, że te pięć dni w tygodniu tęsknię, bo to prawda. Nic nigdy nie zastąpi mi domu, ale da się wytrzymać te kilka dni, by wrócić i cieszyć się wszystkim, nawet zapachem pościeli 😊
Zapraszam na:
🖤🖤🖤🖤
Pozdrawiam BB

Komentarze

  1. Rozłąka z domem powoduje, że później z radością do niego wracamy :)
    Pozdrawiam
    FotoHart Blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic nigdy nie zastąpi nam rodzinnego domu. Ciekawy post. :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze dom jest najlepszy:) Sama wiem jak wracam z zagranicy do domu to coś innego:)
    Można położyć się w swoim łóżku, od razu wygodniej:)
    Pozdrawiam
    https://lifestyleworldblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam na odwrót, chciałabym mieszkać sama w ciszy i spokoju :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz